federacja.gry-online.pl
Port Royale 2 Logo Port Royale 2 Logo Port Royale 2 Obrazek

Port Royale 2

Sequel dobrze znanej polskim i zachodnim graczom produkcji o tytule Port Royale, która niejednokrotnie nazywana była nowoczesnym odpowiednikiem hitu sprzed lat Sid Meier?s Pirates! Akcja przenosi gracza w przeszłość, do XVII wieku, na tereny Karaibów, gdzie może spróbować szczęścia jako ówczesny przedsiębiorca i handlarz lub prawdziwy pirat czy korsarz. Celem rozgrywki jest zdobycie jak największych wpływów w Nowym Świecie, a drogi prowadzące do jego osiągnięcia są różne. Można imać się handlu, organizować konwoje handlowe i wynajmować do ich osłony okręty wojenne, budować fabryki, zakładać różnego rodzaju przedsiębiorstwa, a także korzystać z usług szpiegów i innego rodzaju oprychów, atakować konwoje handlowe i plądrować miasta. Można też spróbować swych sił w polityce, otrzymywać dobra ziemskie za wykonanie zadań dla ważnych osobistości, przejmować i władać miastami lub też zakładać nowe osady od zera. Reasumując, praktycznie nic nie ogranicza działań gracza.

Obrazek

Wtręt "historyczny"

Nie wiedzieć czemu, ale mali mężczyźni mają w okresie swojego dzieciństwa "napady" chęci zostania bohaterem znanym z filmów. Nie dziwi więc, iż pod wpływem obejrzenia takich obrazów jak Piraci czy Karmazynowy pirat mały człowiek zamienia domowy stół na okręt i, niewyraźnie wykrzykując obce słowa: "do abordażu", atakuje pozostałych domowników. Fascynacja ta z wiekiem niestety mija, ale gdzieś tam w podświadomości tli się nadal mała iskierka piractwa. Dzięki twórcom gier komputerowych i ich dziełom można jednak tę iskierkę rozpalić. Do tej pory niepodzielnym władcą gier pirackich byli Pirates! Sida Meiera, ale ich pozycja została zachwiana przez wejście na rynek Port Royale. Przypadł mi w udziale zaszczyt opisania jej kolejnej odsłony, nazwanej po prostu Port Royale 2.

Ach, te Karaiby

Sama otoczka gry i jej warstwa fabularna nie uległy zmianie. Ponownie zostajemy rzuceni w okolice XVII-wiecznych Karaibów. Samą rozgrywkę możemy podzielić na dwa tryby. Scenariusze, których przygotowano 8, pozwalają w szybki sposób zaznajomić się zarówno ze sterowaniem jak i różnymi aspektami rozgrywki, a jednocześnie stanowią doskonały początek dla pirackich żółtodziobów. Drugi tryb to esencja Port Royale 2. Dostajemy do dyspozycji jeden statek i magazyn oraz niewielką ilość złota i zostajemy rzuceni na szerokie wody. To, co ze sobą poczniemy i kim się staniemy czy przystąpimy do piratów, czy też stworzymy własne imperium handlowo-finansowe, zależy tylko od nas i naszej smykałki do interesów i planowania. Świat, w który wkraczamy w Port Royale 2 jak żywo przypomina poprzednika, 4 nacje: Anglia, Hiszpania, Francja i Holandia oraz ponad 60 miast do handlu lub podboju.

Kupić nie kupić, potargować można

Jeden statek, pusty magazyn i garstka złota to, jak sami przyznacie, niewielki kapitał. Ale oczywiście z naszą głową do interesów jego pomnożenie nie powinno stanowić problemu, przynajmniej tak wydaje się przystępując do gry. A handel na początku naszej przygody opiera się na założeniu tanio kupić, drogo sprzedać. Tak więc musimy być zorientowani, które miasto cierpi na brak jakiś surowców, a które ma ich nadmiar. Wtedy tylko szybki kurs od jednego miasta do drugiego i jesteśmy bogatsi o mniej lub bardziej pokaźną ilość pieniędzy. Niestety, jest pewien mały zgrzyt otóż świat gry jest dynamiczny, tak więc może okazać się, iż w połowie drogi z ładowniami wypełnionymi bawełną, która osiąga niebotyczne ceny w pewnym mieście, nasz konkurent dopłynął do niego pierwszy i zaspokoił potrzeby mieszkańców na ten towar wówczas z interesu nici. Po pewnym czasie możemy zakupić fabryki wytwarzające konkretne dobra i zgromadzić je w magazynie, gdzie doczekają lepszych dni i koniunktury. Programiści z firmy Ascaron zaoferują nam 19 różnych dóbr, wśród których znajdziemy m.in.: bawełnę, drewno, tytoń czy też ubrania.

Pan na zamku

Oczywiście nie samym handlem żeglarz żyje. Wraz ze wzrostem naszego doświadczenia oraz reputacji, które zdobywamy wykonując misje zlecane przez dyplomatów lub kupców, gubernator danego miasta może zdecydować, iż sprzeda nam jakiś budynek. Jeśli mamy wystarczającą ilość pieniędzy, możemy również wybudować inne budynki, np. młyny, aby polepszyć kondycję ekonomiczną miasta. Mało tego, wykonując pewne misje i zlecenia dla Króla, w nagrodę zostać możemy obdarzeni ziemią, na której stanie nowe miasto. Oczywiście o rozwój tego miasta należy zadbać w odpowiedni sposób, zapewnić mu ochronę oraz rozwój. Wyobraźcie sobie sytuację, w której możecie pokierować swoim imperium finansowym tak dobrze, że w Waszych rękach znajdować będą się akty własności wszystkich karaibskich miast. Kusząca wizja, prawda

Morze, nasze morze

Nie ukrywajmy jednak, że to właśnie bitwy morskie są tym, co tygryski lubią najbardziej. A tych nie powinno zabraknąć w Port Royale 2. Niejednokrotnie napadną na nas piraci, czający się w swoich kryjówkach na niespodziewające się niczego statki handlowe. Mogą jednak wyszczerbić sobie zęby na naszych konwojach, ponieważ nasza flota składa się również ze statków stanowiących ochronę transportu. Pamiętajcie jednak, że ucieczka z pola walki nie hańbi, szczególnie jeśli wróg jest silniejszy, a w naszych ładowniach jest naprawdę sporo wartościowych towarów. Na naszą głowę czyhają również floty wojskowe państw, którym zaleźliśmy za skórę często za wspomnianą głowę wyznaczona jest wysoka nagroda. Tak jak w przypadku poprzedniej części, jeśli wygramy walkę, okręt wroga możemy zatopić, złupić lub też przyłączyć do swojej floty. Innego rodzaju nieprzyjemna sytuacja może wytworzyć się, gdy atakujemy wrogie miasto, a tuż za naszymi plecami wyłania się wraża flota. Oj, nieprzyjemny jest ogień krzyżowy.

  Kategoria:
   strategiczne / ekonomiczna
   symulatory
  Producent:
   Ascaron Software
  Wydawca:
   Take 2 Interactive
  Data premiery:
   30 kwietnia 2004
  Wydawca PL:
   Cenega Poland
  Data premiery PL:
   30 września 2004
  Tryb gry:
   single / multiplayer
  Tryb multiplayer:
   LAN / Internet

Wojna!

Największe zmiany w stosunku do poprzednika pojawiły się w systemie walki. Programiści poszli graczom na rękę i wzięli pod rozwagę ich skargi dotyczące panowania nad flotą podczas walk morskich. Teraz pod naszą kontrolą znajduje się jeden okręt. Gdy zostanie on uszkodzony, może wypłynąć poza ekran, a wtedy "przesiadamy" się do kolejnego okrętu (o ile jeszcze jakiś nam pozostał) i kontynuujemy walkę. Kolejnym dodatkiem jest możliwość wyzwania wroga do walki na miecze taki zręcznościowy przerywnik w grze, chociaż stawka takiego pojedynku może być czasami bardzo wysoka możemy walczyć nawet o miasto lub statek.

Kończyć pora

Na zakończenie kilka słów o zmianach w warstwie graficznej gry. Statki, woda czy drzewa wyglądają prześlicznie, jako że zostały wyrenderowane w 3D. Niestety, Budynki, teren, ludzie itp. nie zostały poddane temu zabiegowi, więc nie polecam zbytniego zoomu. Wracając do wody, możemy ujrzeć świat pod jej powierzchnią oraz odbijające się w niej nasze statki. Niby mała rzecz, a cieszy. W trójwymiarze przedstawione zostały także bitwy morskie, co na pewno stanowi duży plus tej pozycji. Modyfikacji uległ interfejs gry, który jest teraz bardziej nowoczesny i użyteczny oraz bardziej przejrzysty. Twórcy gry, aby ułatwić nam zadanie tworzenia imperium finansowego, dali naszym kapitanom trochę swobody, Otóż przy pewnym stopniu doświadczenia kapitan konwoju sam może ustalić trasę kupiecką oraz przeprowadzić transakcje handlowe. W tym czasie spokojnie możemy zająć się wykonywaniem misji czy pogonią za piratami. Cóż, teraz należy jedynie poczekać na polską wersję gry i ponownie zmierzyć się z Piratami z Karaibów.

Maciej 'Elrond' Myrcha

copyright © 2000 - 2017 GRY-OnLine S.A.